Rewolucja 1905 r.


1904, 21 - 22 lutego

Rozpoczęcie konfliktu zbrojnego między Rosją a Japonią stało się bezpośrednim powodem wybuchu rewolucji w Rosji, przyczyniając się także do wzrostu nastrojów rewolucyjnych w Królestwie Polskim  oraz do ożywienia działalności polskich środowisk ugodowych.

Lojaliści z Królestwa Polskiego postanowili wysłać na Daleki Wschód "rzymskokatolicki pociąg sanitarny" licząc tym samym na wdzięczność caratu i oczekując ustępstw na rzecz Polaków. W tym celu organizowano także zbiórki pieniężne na potrzeby armii i zamawiano nabożeństwa za pomyślność rosyjskiego oręża. Taką postawę stanowczo zwalczał obóz narodowy, który pragnął wykorzystać wojenne osłabienie Rosji do wywalczenia autonomii Królestwa. PPS wojenne porażki Rosji chciało wykorzystać do wywołania powstania zbrojnego, do tych celów Piłsudski pragnął pozyskać walczącą z Rosją Japonię.

 

1904, lipiec

Józef Piłsudski oraz Tytus Filipowicz prowadzili w Tokio rokowania z Japończykami na temat utworzenia legionu polskiego i dywersyjnej akcji na tyłach Rosji (w Królestwie Polskim). W ślad za Piłsudskim do Tokio podążył Roman Dmowski, który starał się przekonać Japończyków, że propozycje PPS nie mają szans powodzenia.

Piłsudski zaproponował Japończykom, by wsparli przygotowywane przez PPS powstanie w zaborze rosyjskim, prosząc o pomoc finansową i broń. W zamian obiecywał utrudnianie mobilizacji rosyjskiej w Królestwie Polskim, prowadzenie akcji wywiadowczej oraz zorganizowanie legionu do walki na froncie dalekowschodnim. Tymczasem Dmowski dowodził, że w Królestwie nie ma warunków do wywołania powstania, gdyż Rosja zaraz stłumi bunt. Argumentacja Dmowskiego przekonała Japończyków, którzy nie chcieli odnowienia sprawy polskiej, obawiając się, że przeszkodzi im to w przyszłości w zawarciu pokoju z Rosją. Dążyli jedynie do wywołania niepokojów na rosyjskim zapleczu, chcąc utrudnić caratowi prowadzenie wojny. W tym celu zaproponowali więc Piłsudskiemu trochę pieniędzy i broni, w zamian za wiadomości wywiadowcze. Pominęli natomiast milczeniem plany powstańcze. Wyjazd Piłsudskiego i Dmowskiego do Tokio ujawnił, że w polskich środowiskach politycznych istniały 2 przeciwstawne koncepcje rozumienia spraw narodowych.

 

1904, 13 listopada

Na placu Grzybowskim w Warszawie doszło do demonstracji zbrojnej. W manifestacji wzięły udział zbrojne oddziały Organizacji Bojowej PPS. Po raz pierwszy od 1863 r. władze carskie napotkały na zbrojny opór uliczny.

Przywódcy PPS J. Piłsudski, Witold Jorko-Narkiewicz, Feliks Perl, Stanisław Wojciechowski i inni chcieli wykorzystać wojnę rosyjsko-japońską i wzrost nastrojów rewolucyjnych w Królestwie Polskim do wywołania antyrosyjskiego powstania, które pozwoliłoby wywalczyć niepodległość. Kadry dla powstania miała tworzyć Organizacja Bojowa PPS, stanowiąca zbrojne ramię partii. Do demonstracji przygotowały się obie strony: tak PPS, jak i carska. Ściągnęły tłumy robotników, zaś władze obsadziły okoliczne podwórka i ulice oddziałami policji i wojska. Po południowym nabożeństwie w kościele Wszystkich Świętych, bojowcy PPS zgromadzeni pod drzwiami rozwinęli czerwony sztandar i zaintonowali "Warszawiankę". Od razu przyłączyli się do nich wierni wychodzący ze świątyni. Sformowali pochód, który natychmiast zaatakowała szablami policja. Jeden z bojowców trzymających sztandar strzelił do policjanta, próbującego mu go wyrwać. Wkrótce również inni uzbrojeni bojowcy oddali strzały w kierunku carskich funkcjonariuszy. Wraz za tym ruszył tłum demonstrujących. Po początkowym wycofaniu policji, na demonstrantów wysłano szarżę kozacką. Rozpoczęła się regualrna wymiana ognia między bojowcami PPS a policją. Część demonstrujących, z których większość poza aktywistami PPS była nieuzbrojona i często przypadkowa, schroniła się w kościele Wszystkich Św. i w przyległych ulicach. Bojowcy natomiast rozpierzchli się w kierunku Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej, powiewając sztandarem, śpiewając i strzelając do policji. W wyniku zajść na pl. Grzybowskim i okolicach padło kilku zabitych i około 100 rannych. Był to chrzest ogniowy bojówki PPS.

 

1905, 28 stycznia

PPS proklamowała strajk powszechny w Warszawie i całym Królestwie Polskim w odpowiedzi na masakrę demonstrantów w Petersburgu, próbujących wręczyć petycję carowi (tzw. "krwawa niedziela" w dniu 22 I). W tym celu wydała odezwę, w której ogłosiła swoje cele polityczne, jakie chciała osiągnąć w czasie rewolucji. Zaliczyła do nich wprowadzenie wolności obywatelskich, wolności słowa, wyznania i prasy oraz organizowania się w związki i stowarzyszenia. Najważniejszym jednak celem było powołanie w Warszawie konstytuanty, która miałaby określić stosunek Królestwa Polskiego do Rosji. 

Wieść o "krwawej niedzieli" dotarła do Warszawy już 23 I. Następnego dnia Warszawski Komitet Robotniczy PPS przekształcił się w Komitet Strajkowy. Do walki wezwały również SDKPiL (ta jednak działała w myśl instrukcji rewolucjonistów rosyjskich, pomijając polskie racje narodowe) oraz żydowski Bund. Już 27 I w Warszawie zastrajkowało 35 tys. robotników. Grupy strajkujących przebiegały od fabryki do fabryki, unieruchamiając kolejne zakłady. Doszło do pierwszych starć z policją. Tłum atakował patrole, próbując odbić aresztowanych. Choć zastrzelono 2 osoby, to jednak policja prezentowała postawę defensywną. 28 I protest sparaliżował już całe miasto. Na ulicach odbyły się pierwsze wiece robotnicze. 29 I generał-gubernator wysłał na ulice 5 pułków piechoty i 3 pułki kawalerii. Doszło do masakry bezbronnych tłumów. Na strzały wojska, protestujący odpowiadali kamieniami. Wg różnych źródeł w 3-dniowych zajściach na ulicach Warszawy poległo i zostało rannych od 105 do nawet 200 osób (dane są rozbieżne, gdyż poszkodowani często szukali pomocy medycznej na własną rękę, u prywatnych lekarzy, obawiając się represji). 28 I wybuchł także powszechny strajk szkolny, podczas którego młodzież domagała się spolszczenia szkolnictwa i na znak protestu przeciw nauczaniu w języku rosyjskim opuściła szkoły. Strajk szkolny trwał aż do 1908 r. i poparty został przez wszystkie ważniejsze partie, w tym PPS i Narodową Demokrację.

 

1905, 30 stycznia

W Warszawie i Łodzi oraz guberniach warszawskiej i piotrkowskiej ogłoszono "stan wzmocnionej ochrony". Dawał on władzom prawo nieograniczonego używania wojska oraz surowego karania wystąpień przeciw caratowi.

Na wieść o krwawych zajściach w Rosji rewolucyjne wrzenie ogarnęło również Łódź. 27 I strajkowało już 70 tys. robotników. Przyłączali się do nich także rzemieślnicy, sprzedawcy, tramwajarze i dorożkarze. Dzień później protestowało już 100 tys. osób. Skala protestu zaskoczyła zarówno władze, jak i fabrykantów, a nawet partie socjalistyczne. Strajkujący wchodzili do fabryk i przerywali w nich pracę. Wg wspomnień jednego z uczestników strajków najbardziej popularnym wśród robotników hasłem było "8 godzin pracy, 20 kopiejek za godzinę".

 

1905, 2 lutego

Na krakowskim Rynku odbyła się wielka manifestacja solidarności z Królestwem Polskim.

W jej trakcie Ignacy Daszyński podpalił portret cara Mikołaja II. Demonstranci odparli też szarżę policji, która chciała rozpędzić manifestację, zaś policji nie udało się schwytać ówczesnego radnego Krakowa. W Galicji, gdzie wystąpienia rewolucyjne nie sięgnęły, dominował stereotyp Rosji jako państwa barbarzyńskiego, pełnego azjatyckiego okrucieństwa.

 

1905, 9 lutego

Pod hutą "Katarzyna" w Sosnowcu wojsko rosyjskie zmasakrowało strajkujących robotników.  Zginęło 38 osób, 150 zostało rannych.

Protesty w Zagłębiu Dąbrowskim rozpoczęły się 1 lutego, a od 4 lutego trwał strajk generalny. 9 lutego strajkowano w kopalni "Renard" do czasu spełenienia żądań ekonomicznych, gdy miasto obiegła wiadomość, że w hucie "Katarzyna" dyrekcja zwerbowała kilkudziesięciu łamistrajków i uruchomiła pracę przy wielkich piecach. Kilkaset osób ruszyło do huty by zahamować produkcję. Gdy przekroczyli bramę zakładu zostali ostrzelani przez ukryte na dziedzińcu huty wojsko. W 1922 r. działacze PPS ufundowali na terenie huty pamiątkową tablicę poświęconą poległym w 1905 r. kolegom z wyrytymi nazwiskami.

 

1905,  5 i 13 lutego

Odezwy Ligi Narodowej w sprawie wydarzeń rewolucyjnych w Królestwie Polskim.

Liga Narodowa  upatrywała większego wroga we władzach niemieckich niż carskich. Przeciwna była również wszelkim wystąpieniom rewolucyjnym jako burzącym dotychczasowy ład społeczny. W pierwszej odezwie narodowi demokraci potępili solidarnościowe strajki robotnicze organizowane przez PPS i inne partie robotnicze. Uznano je za wynik akcji antynarodowej, mającej na celu zarażenie społeczeństwa polskiego obcymi mu hasłami i metodami walki. Druga deklaracja dotyczyła strajku szkolnego we Wrześni.

 

1905, 6 marca

VII Zjazd PPS powołał do życia Organizację Spiskowo-Bojową, kierowaną przez Wydział Spiskowo-Bojowy. Jej celem było osłanianie wystąpień ulicznych oraz przygotowanie do podjęcia walki zbrojnej.

W Warszawie bojówkę zorganizował Aleksander Prystor, który kierował, jako członek Wydziału Bojowego pierwszymi "dziesiątkami" (bojówki funkcjonowały według systemu dziesiętnego, wzorowanego na schemacie spiskowym z czasów powstania styczniowego) bojowców w Warszawie, na czele których stali Bronisław Żukowski oraz Stefan Okrzeja. Tworzeniem grup bojowych na prowincji zajął się Walery Sławek.

 

1905, 26 marca

Bojowiec PPS Stefan Okrzeja dokonał zamachu na komisariat policji na Pradze. Zginęło 3 policjantów i 2 przechodniów. Okrzeja rzucił bombę ze zbyt małej odległości i w rezultacie sam padł jej ofiarą. Podczas akcji został ranny, a następnie schwytany, pobity przez policję i osadzony w Cytadeli.

 

1905, wiosna

Począwszy od lutego rozpoczęły się strajki chłopskie. Wzięli w nich udział robotnicy rolni, zachęceni przykładem robotników w miastach.

Strajkujący robotnicy rolni chodzili od folwarku do folwarku przerywając pracę w całej okolicy (podobnie czynili np. robotnicy w Łódzkiem pomiędzy fabrykami). Domagali się korzystniejszych warunków najmu: podwyższenia płacy, skrócenia dniówki, lepszego traktowania przez panów. Wkrótce obok postulatów ekonomicznych pojawiły się również narodowe: niszczono portrety cara, tablice z rosyjskimi napisami czy wchodzono do szkół uczących po rosyjsku i rozpędzano dzieci. Zachowanie takie, na spokojnej dotychczas wsi, wywołało niepokój władz rosyjskich. W guberniach lubelskiej i siedleckiej przeciw protestującym chłopom skierowano 36 batalionów piechoty, 24 sotnie kozackie i 12 szwadronów kawalerii - łącznie kilkadziesiąt tys. żołnierzy. Na tym obszarze tylko od lutego do kwietnia 1905 r. robotnicy rolni wywołali aż 543 strajki. W protestach tych zaszła zasadnicza różnica w mentalności chłopskiej począwszy od rabacji galicyjskiej 1846 r. gdy obracano się przeciwko dziedzicom czy powstania styczniowego, kiedy zarzucano chłopom bierność. Wystąpienia 1905 r. pokazały, iż ludność wiejska świadoma jest nie tylko swych praw ekonomicznych, ale i narodowych. Było to efektem prowadzenia po 1864 r. pracy organicznej i u podstaw, która zaowocowała zaistnieniem świadomości politycznej u tej warstwy ludności.

 

1905, 1 maja

We wszystkich większych ośrodkach przemysłowych Królestwa Polskiego doszło do strajków i demonstracji pierwszomajowych.

Zastrajkowało blisko ćwierć miliona robotników. W wielu miastach doszło do starć z policją i wojskiem, w których zginęło 6 osób. Również w Warszawie tego dnia praktycznie ustała praca w niemalże wszystkich zakładach. PPS zrezygnowała z centralnej manifestacji w Alejach Ujazdowskich, organizując jedynie kilka dzielnicowych, chronionych przez swe bojówki. Natomiast SDKPiL zarzuciła ppsowcom bojaźliwość i zorganizowała własny pochód ulicami Woli do Śródmieścia. Gdy ok. 20-tys. tłum wchodził w Aleje Jerozolimskie został nagle ostrzelany bez ostrzeżenia przez wojsko. Pierwsze rzędy zostały zdziesiątkowane, pozostali rzucili się w popłochu do ucieczki, gonieni przez żołnierzy i policjantów. Zginęło 37 osób, kilkadziesiąt zostało rannych.

 

1905, 22 - 27 czerwca

W Łodzi doszło do starć strajkujących robotników  z wojskiem i policją. Wydarzenia te otrzymały później nazwę powstania łódzkiego.

31 maja w mieście ogłoszony został strajk powszechny, dochodziło do starć z wojskiem, np. 18 VI żołnierze zaatakowali kilutysięczny pochód wracający ze śpiewem z wiecu w podmiejskich Łagiewnikach. Zginęło 5 robotników, kilkudziesięciu było rannych. Pogrzeb zabitych 20 VI przerodził się w 20-tys. manifestację, której towarzyszył strajk większości fabryk. Dzień później miasto obiegła wieść o zgonie kolejnych 2 ofiar, których kilkudziesięciotysięczny tłum daremnie szukał w łódzkich szpitalach. Przechodzący przez miasto pochód starł się z kozakami, zaś na Piotrkowskiej został zaatakowany przez wojsko. Zginęło 30 robotników, kilkuset zostało rannych. 22 VI na ulicach Łodzi pojawiły się barykady, doszło do otwartych walk. 24 VI władze wysłały przeciw robotnikom 6 pułków piechoty i 4 kawalerii i ogłosiły stan wojenny. W starciach zginęło ok. 200 osób, ponad 800 zostało rannych.

 

1905, 21 lipca

Na stokach warszawskiej Cytadeli stracono skazanego na śmierć Stefana Okrzeję (ur. 1886 r.).

Była to pierwsza egzekucja polityczna w Warszawie od 1886 r., kiedy to stracono działaczy Proletariatu. Okrzeja odmówił zwrócenia się o łaskę do cara, tłumacząc to tym, iż całe życie poświęcił walce z carskim bezprawiem i niewolą. PPS zorganizowało po jego śmierci strajki protestacyjne oraz specjalną akademię żałobną na Powiślu.

 

1905, 27 października - połowa listopada

Powszechny strajk polityczny w Królestwie Polskim, będący wyrazem akcji solidarnościowej ze strajkującymi kolejarzami rosyjskimi.

Ogłoszony przez PPS 27 października w publicznej odezwie, w której żądano m.in.: amnestii dla więźniów politycznych, wprowadzenia swobód obywatelskich oraz zwołania w Warszawie konstytuanty. W ciągu kilku dni objął całe Królestwo Polskie. Doszło ponownie do krwawych starć z wojskiem, a wielu miejscowościach zdemolowano urzędy, niszczono godła i portrety carskie. Premier Rosji, hr. Siergiej Witte pisał: "Królestwo Polskie znajdowało się w stanie prawie że otwartego powstania. Rewolucja tkwiła jeszcze wewnątrz, na zewnątrz wylewała się tylko w niektórych miejscowościach, gdyż znajdowały się tu stosunkowo znaczne siły wojskowe oraz uczciwy i odważny (...) generał-gubernator Skałon." (cyt. za: Kronika powstań polskich 1794-1944, s. 291)

 

1905, 30 października

Car Mikołaj II wyraził zgodę na powszechne wybory i przyznanie Dumie praw ustawodawczych.

Z powodu kryzysu państwa wywołanego przez rewolucję 1905 r., car Mikołaj II zmuszony był zgodzić się na ustanowienie Dumy. Miała ona pełnić funkcję parlamentu w Rosji, rządzonej dotychczas na zasadzie nieograniczonego carskiego absolutyzmu (samodzierżawie). Duma została powołana na mocy manifestu cara z 30 X (17 X w kalendarzu juliańskim) 1905 r. Doprowadziło to do zróżnicowania postaw partii działających w Królestwie Polskim. Narodowa Demokracja postanowiła wziąć udział w wyborach do Dumy, upatrując w tym szansę na realizację postulatu autonomii Królestwa. PPS podjęła bojkot Dumy, natomiast SDKPiL po początkowym bojkocie, wzięła udział w kolejnych wyborach w 1906 i 1907 r.

  

1905, 1 listopada

Masakra na pl. Teatralnym w Warszawie. Na wieść o ustępstwach cara w Warszawie doszło do potężnych manifestacji. Na ulice wyszły tłumy śpiewające pieśni narodowe. Domagano się uwolnienia więźniów politycznych, szturmowano znajdujący się na pl. Teatralnym ratusz miejski. Do rozpędzenia manifestacji Rosjanie użyli wojska. W wyniku starć zginęło ok. 40 osób, 170 zostało rannych.

 

1905, 5 listopada

Wielki "pochód narodowy" w Warszawie. Manifestacja, zorganizowana przez Aleksandra Zawadzkiego z Ligi Narodowej, uzyskała zgodę władz carskich.

Kilkanaście tysięcy manifestantów, w tym wielu duchownych katolickich oraz reprezentanci gminy żydowskiej, przemaszerowało Nowym Światem i Krakowskim Przedmieściem pod pomnik Mickiewicza w manifestacji zorganizowanej przez Narodową Demokrację. Niesiono sztandary powstańcze z 1830 i 1863 r. Być może wielka liczba zgromadzonych (prasa oceniała ją nawet na 200 tys.), jak i nawiązanie do manifestacji powstańczych, przeraziły warszawskiego generał-gubernatora, który jeszcze tego samego dnia, wieczorem, wydał zarządzenie ograniczające zebrania do pomieszczeń zamkniętych. Skłonił też władze kościelne do zakazania duchowieństwu udziału w pochodach ulicznych.

 

1905, 10 listopada

Władze carskie wprowadziły stan wojenny w Królestwie Polskim w celu uchronienia go przed wybuchem narodowego powstania. Został on zniesiony pod koniec listopada, po uspokojeniu się sytuacji.

Specjalny ukaz cara w tej sprawie dotarł do Warszawy dopiero 2 dni później, a mieszkańcy dowiedzieli się o tym dopiero 13 XI z porannych gazet. Generał-gubernator nakazał "uważać wszystkie manifestacje i zebrania za bandy buntowników i rozstrzeliwać je aż do zupełnego zniszczenia." W nocy z 14/15 XI w Królestwie dokonano fali aresztowań działaczy opozycyjnych wobec caratu.

 

1905, listopad

Powstała tzw. republika ostrowiecka.

Począwszy od 1 XI także na ulicach Zagłębia Dąbrowskiego panowali robotnicy, którzy rozbrajali policjantów oraz wiecowali pod czerwonymi sztandarami w Sosnowcu i Będzinie. Robotnicy, kierowani głównie przez PPS opanowali niektóre regiony kraju, w tym Ostrowiec Świętokrzyski przejmując kontrolę nad miastem. Próbowano uruchomić produkcję broni, jednak interwencja oddziału gwardii położyła kres ostrowickiej niezależności.

 

1905, 27 - 28 grudnia

W Królestwie Polskim rozpoczął się strajk powszechny solidarnościowy z robotnikami rosyjskimi, którzy 21 grudnia wzniecili w Moskwie powstanie robotnicze. Strajk trwał w Królestwie do początku stycznia.

PPS natomiast w odpowiedzi na powstanie w Moskwie wydała odezwę proklamującą powstanie w Królestwie Polskim. Choć zaplanowane było ono w najdrobniejszych szczegółach, łącznie z władzami powstańczymi, to jednak nie spotkało się z szerszym odzewem. Widać było już stopniowe zmęczenie rewolucją wśród robotników i działaczy socjalistycznych, którzy nie widzieli większych zdobyczy w wyniku prowadzonych strajków, zaś przynosiły one wiele ofiar.

 

1906, 22 stycznia

W rocznicę "krwawej niedzieli" w większych ośrodkach przemysłowych Królestwa Polskiego odbył się strajk powszechny.

"Krwawa niedziela" nad Newą w Petersburgu dała początek wrzeniu rewolucyjnemu w Cesarstwie Rosyjskim. Dziesiątki tysięcy demonstrantów przybyłych pod Pałac Zimowy z chorągwiami i portretami cara oczekiwało od monarchy ukrócenia powszechnej urzędniczej samowoli. Tymczasem demonstrujących przywitały salwy piechoty i szarża kawalerii, w wyniku czego padło 200 zabitych i 800 rannych. Tymczasem w rok po tych wydarzeniach można już zaobserwować cofanie się fali rewolucyjnej. Rząd carski przeszedł do kontrofensywy i zmierzał do stłumienia ruchu robotniczego siłami policji i wojska. Choć walka strajkowa trwała nadal, to jednakże nie była w stanie wymusić ustępstw na caracie ani właścicielach przedsiębiorstw. W tej początkowej fazie opadania fali rewolucyjnej rząd liczył się jeszcze ze społeczeństwem, nie zaostrzając cenzury i nie krępując też zbytnio zgromadzeń i stowarzyszeń. Mimo to w więzieniach całego Królestwa Polskiego przebywało w tym okresie 4509 więźniów politycznych, aresztowanych głównie w okresie wprowadzonego w listopadzie 1905 r. stanu wojennego. Wg raportu generał-gubernatora Skałona z 27 I 1906 r. w guberni warszawskiej przetrzymywano 2693 więźniów, a w piotrkowskiej - obejmującej Łódź - 1062. Aresztowani w Królestwie stanowili 20% wszystkich zatrzymanych w całym Cesarstwie Rosyjskim za przestępstwa polityczne.

 

1906, 23 - 24 kwietnia

Członkowie Organizacji Bojowej PPS odbili z więzienia na Pawiaku 10 skazanych na śmierć więźniów. Dokonali tego przebrani za rosyjskich żandarmów pod pretekstem przewiezienia osadzonych do Cytadeli. Nie zostali rozpoznani przez władze więzienia.

Przed północą 23 IV do biura naczelnika Pawiaka zadzwonił telefon oberpolicmajstra Meyera, a w rzeczywistości Władysława Hempla, obsługującego na co dzień warszawskie telefony i potrafiącego świetnie naśladować rosyjskich dygnitarzy. Wydał on polecenie przetransportowania do Cytadeli grupy więźniów skazanych na śmierć. Wkrótce przybył do więzienia rtm. von Budberg z własnym konwojem żandarmów, którym okazał się tak naprawdę Jan Gorzechowski, jeden z kierowników Organizacji Techniczno-Bojowej. Dowodzeni przez niego "żandarmi" byli również bojowcami z tej samej formacji. Przedstawił polecenie przewiezienia 10 skazańców, równie nieświadomych całej akcji, co władze więzienia. Pismo sfałszowano w specjalnej komórce PPS, zajmującej się fałszowaniem dokumentów. Dzień później o akcji dowiedziała się cała Warszawa ze specjalnie kolportowanej ulotki. (Za: Kronika powstań polskich 1794-1944, s. 296).

 

1906, 15 sierpnia

Tzw. "krwawa środa" w Królestwie Polskim. Organizacja Bojowa PPS dokonała tego dnia ok. 100 zamachów na carskich policjantów, żandarmów, wojskowych i szpiclów.

Decyzję o przeprowadzeniu w tym dniu zmasowanego ataku podjęto podczas konferencji bojowej PPS w podwarszawskiej Falenicy w dniu 28 VII. Podsumowano tam również dotychczasowe działania Organizacji Bojowej. Podczas "krwawej środy" uderzono w carski aparat represji m.in. w Warszawie, Łodzi, Zagłębiu Dąbrowskim, Częstochowie, Lublinie, Włocławku, Płocku, Kutnie, Łowiczu, Radomiu, Szydłowcu, Chełmie, Busku i innych miejscowościach. Zabito ok. 80 Rosjan, głównie policjantów i żołnierzy. Atakowano głównie posterunki i koszary, rzucając w nie bombami. Władze odpowiedziały represjami: na ulice miast wyprowadzono wojsko, dokonano masowych aresztowań, tak iż w więzieniach zabrakło miejsc, więc np. w Warszawie aresztantów kierowano do fortów. We wrześniu tego roku car wydał rozkaz wprowadzający w całym imperium sądy polowe, które w trybie przyśpieszonym, praktycznie bez śledztwa, rozpatrywały oskarżenia o najcięższe przestępstwa i z reguły stosowały karę śmierci. Łącznie w całym 1906 r. w Królestwie Polskim dokonano 678 zamachów na policjantów, wojskowych i urzędników rosyjskich. W samej tylko Warszawie i guberni warszawskiej przeprowadzono ich aż 286. Zabito łącznie 336 osób, w tym 68 wojskowych i 268 policjantów, szpicli, dozorców więziennych i nadgorliwych urzędników-rusyfikatorów. Większość zamachów i działań partyzanckich była dziełem Organizacji Bojowej PPS, ale na własną rękę dokonywały ich także bojówki SDKPiL, Bundu, PPS "Proletariat" czy Narodowego Związku Robotniczego.

1906, 8 listopada

Słynna akcja ekspriopriacyjna (rabunkowa w celach pozyskiwania niezbędnych do prowadzenia działalności środków) Organizacji Bojowej PPS pod Rogowem.

Akcji, pod dowództwem Józefa Montwiłła-Mireckiego, dokonało 49 ludzi, mimo wcześniejszego zakazu wydanego przez Centralny Komitet Robotniczy. Bojowcy, nie ponosząc żadnych strat, zdobyli 30 tys. rubli napając na stacji w Rogowie na pociąg z konwojem pocztowym.

 

1906, grudzień

Początek tzw. lokautu łódzkiego. W wielu fabrykach Łodzi przemysłowcy, korzystając z poparcia władz rosyjskich, rozpoczęli masowe zwolnienia strajkującyh robotników. Taktyka ta miała uśmierzyć rewolucję. 

W ciągu 1906 r. strajki ekonomiczne w łódzkich fabrykach odnawiały się bez przerwy. W październiku 67 tys. robotników przerwało pracę na znak protestu przeciwko egzekucjom sądów polowych. Pod koniec roku przemysłowcy postanowili złamać ruch robotniczy metodą lokautu, czyli zamknięciem fabryk na czas nieograniczony. W połowie grudnia zamknięto fabrykę Poznańskiego, zaś załodze postawiono jako warunek przyjęcie nowego regulaminu fabrycznego i zgodę na usunięcie z pracy 98 osób. Na skutek odmowy robotników, do lokautu przyłączyły się inne główne fabryki łódzkie. W wyniku tych działań w środku zimy 30 tys. robotników znalazło się bez pracy. Mimo pomocy ekonomicznej dla zwolnionych z innych ośrodków Królestwa Polskiego, po 4 miesiącach bezrobocia robotnicy łódzcy skapitulowali. Akcja strajkowa załamała się, a pracownicy utracili znaczną część korzyści wywalczonych w poprzednich dwóch latach. Zyskali jednakże cenną samoświadomość i poczucie solidarności, które zaowocowały walką o swoje prawa w kolejnych latach.

 

1907, 22 stycznia

W drugą rocznicę "krwawej niedzieli" w Królestwie Polskim odbył się wielki strajk demonstracyjny.

Strajki miały miejsce w kilku największych ośrodkach przemysłowych Królestwa, były jednak już znacznie słabsze niż przed rokiem. Coraz wyraźniej dawało się odczuć wygasanie rewolucji. Za symboliczne zakończenie uznania rewolucji w Rosji opinia uznała rozwiązanie przez cara 16 VI 1907 r. II Dumy Państwowej. Premier Piotr Stołypin zarządził wówczas zmianę ordynacji wyborczej, gwarantującej wybór posłów o zdecydowanie prawicowych, antyrewolucyjnych poglądach. Rewolucja lat 1905 - 1907 na ziemiach polskich była organiczną częścią rewolucji rosyjskiej i wraz z nią przegrała. Mimo to carat zmuszony został to kilku ustępstw na rzecz społeczeństwa: powołano Dumę, przyznał ulgi wyznaniowe i językowe. W Polsce, obok wątku socjalnego, rewolucja przybrała również charakter narodowy (pomijając działania SDKPiL), w które włączono praktycznie wszystkie warstwy społeczne: inteligencję, robotników i chłopów (po raz pierwszy na tak dużą skalę i w zorganizowany sposób), uczniów i studentów. Rewolucja w Rosji i Królestwie Polskim wywarła również potężny wpływ na dwa pozostałe zabory, w których choć nie miała ona tak dramatycznego i zorganizowanego charakteru, to jednakże obudziła poczucie solidarności z walczącym Królestwem. Przyniosła także asumpt do roztrzygania własnych, lokalnych spraw tą samą drogą (strajki w górniczym okręgu chrzanowskim, wśród bielskich włókniarzy czy na wsi galicyjskiej wiosną i latem 1906 r.). W zaborze pruskim liczba strajków w latach 1905 - 1907 wzrosła 2-krotnie, a liczba strajkujących 3,5 raza w porównaniu z pierwszymi latami XX w. W Poznańskiem i na Pomorzu strajkowali głównie budowlani, na Górnym Śląsku górnicy i metalowcy. W Królestwie Piłsudski i PPS - główna siła antyrosyjska - przeszli od planów powstańczych związanych z rewolucją wewnątrz Rosji ku nadziejom na wybuch wojny europejskiej, która przywróci Polsce niepodległość.